Archiwum kategorii ‘opisy Zakonów’

Zakon Raguela

mar
12

Wbrew pozorom grzech nie jest tylko ludzką domeną. Anioły również mają swoje prawa oraz Przykazania i niestety wielu zdarza się je łamać. Grzech to nie tylko wystąpienie przeciw Najwyższemu, to także wyłom, przez który Nieprzyjaciel może łatwiej dostać się do umysłu i duszy. Takie postępki osłabiają więc nie tylko anioła, ale całą Świątynię. Archanioł Raguel powołał swój Zakon, aby podlegli mu aniołowie dbali o siłę i niezłomność swych braci, a w razie potrzeby umieli wykryć grzech i ukarać go z całą surowością.

Dla Raguelitów najwyższą wartością jest siła. Działają w sposób, postrzegany przez innych jako bezwzględny i brutalny. Nie tolerują słabości, zarówno w swoich szeregach, jak i pośród pozostałych Zakonów, dlatego bez mrugnięcia okiem wykorzystują każdą jej oznakę. Wszystkie chwyty są dozwolone, tak długo, jak nie przekracza się zasad, wyznaczonych przez Przykazania. Nikt tak dobrze jak Raguelici nie rozumie mądrości i słuszności tych praw.

Niektórzy twierdzą, że Zakon Raguela wszędzie dostrzega grzech – w aniołach, ludziach i Skazanych. Być może jest w tym ziarno prawdy, gdyż Raguelici bez wahania zabijają tych, którzy stają im na drodze, stosują też często zastraszanie, a nawet tortury, aby wydobyć od podejrzanych przyznanie się do winy, wychodząc z założenia, że nikt nie jest niewinny. Pozostałę anioły starają się schodzić im z drogi, a grzesznicy drżą na myśl o ich Sędziach i Egzekutorach.

Zakon Hariela

mar
12

W mrocznym świecie, pełnym bólu, szaleństwa i strachu przed nadchodzącą Apokalipsą, Harielici jaśnieją niczym najpiękniejsze gwiazdy. Ich ego również przyjmuje astronomiczne rozmiary – znani są z próżności i przeczulenia na własnym punkcie. Niewielu aniołów jest jednak tak głupich, żeby lekceważyć Zakon Hariela. Doskonali intryganci, uwodziciele i artyści, stanowią zawsze ważną siłę w konfliktach. Czasem włączają się w rozgrywki w imię faktycznych interesów Zakonu, często jednak robią to tylko dla zabawy, gdyż nic nie daje im takiej satysfakcji, jak granie na emocjach innych i obserwacja ich zachowania w różnych sytuacjach.

Archanioł Hariel uważany jest za ulubieńca Pana. Jego blask ma rozświetlać ciemności i prowadzić anioły ku Najwyższemu. Tym samym światłem napełnione są jego dzieci i choć pozostałym trudno to przyznać, Zakon Hariela jest potrzebny, aby przypominać o tym, co najważniejsze. Ich dzieła, ich dotyk, niesamowite imprezy, które urządzają, sam ich wygląd wnosi odrobinę piękna do niewdzięcznego i pełnego trudnych decyzji życia. Złośliwi jednak mówią, że ich samozachwyt i uwielbienie dla własnej osoby ocierają się czasem o łamanie Pierwszego Przykazania.

Harielici są zafascynowane ludzkością, dlatego to wśród nich najczęściej dochodzi do naruszenia Szóstego Przykazania. Z pewnością nie są to jednak anioły, które litują się nad ludźmi, czy okazują im wielkie współczucie. Ich fascynacje można porównać do skupienia kilkulatków, które z zapartym tchem obserwują robaki. Niektóre dzieci odkładają potem biednego robaczka na trawnik, żeby było mu wygodniej. Inne z nieskrępowaną radością rozdeptują insekta. W porównaniu z pozostałymi Zakonami mają oni bardzo liberalne podejście do zakazu cudzołóstwa i interpretują go raczej luźno. Nie wszyscy patrzą na takie praktyki przychylnie. Nie da się jednak ukryć, że Harielici wiedzą mnóstwo na temat ludzi, mają wśród nich bardzo szerokie wpływy i poruszają się wśród nich swobodnie, podziwiani i wielbieni niczym celebryci (i znów to Pierwsze Przykazanie…). Również Skazańcy pozostają w sferze zainteresowań Zakonu, jako niezwykle ciekawe istoty, a przy tym cenne kontakty. Mają wśród nich kochanków, przyjaciół, sprzymierzeńców, oraz oczywiście wielu wrogów.

Relacje wewnątrz Zakonu są bardzo złożone. Harielici nieustannie prowadzą między sobą w mniej lub bardziej poważne gierki, miewają burzliwe romanse, wchodzą w toksyczne związki i krótkotrwałe sojusze. Ich niezwykłe ego z trudem znosi konkurencję w postaci innych aniołów, dlatego przez większość czasu działają w pojedynkę, otaczając się gronem wielbicieli i zmieniając partnerów jak rękawiczki. Ci, którzy próbują swoich sił w intrygach, szybko przekonują się, że mimo pozorów dworskiej zabawy są to w rzeczywistości bardzo niebezpieczne pojedynki, których skutki mogą być bardzo poważne.