Archiwum kategorii ‘opisy Zakonów’

Plakaty Zakonów

cze
13

Przez ostatnie kilka dni wrzucaliśmy na naszą stronę FB zakonne plakaty, które przygotowała Kaśka. Pomyślałem, że może fajnie byłoby je wszystkie zamieścić na blogu. Ilustracje pochodzą z podręcznika głównego a teksty to fragmenty opisów Zakonów z dodatku „Hymn Zastępów”

aratron hariel mechakiel ofiel raguel uzjel zeruel

Fragment podręcznika

sty
21

Przez ostatnie kilka dni, mieliście możliwość wykonania krótkiego quizu, aby przekonać się, który z anielskich Zakonów jest Wam najbliższy (jeżeli ktoś go jeszcze nie zrobił, ma taką możliwość pod tym linkiem). Zgodnie z zapowiedzią, dzisiaj prezentujemy fragment podręcznika – opis Zakonu, który najczęściej pojawiał się jako wynik w teście.

 

Panie i Panowie, oto Zakon Hariela!

 

Ech… Już znalazłem tam literówkę :-P

Zakon Hariela, iteracja druga

lis
5

W mrocznym świecie, pełnym bólu, szaleństwa i strachu przed nadchodzącą Apokalipsą, Harielici jaśnieją niczym najpiękniejsze gwiazdy. Ich ego również przyjmuje astronomiczne rozmiary – znani są z próżności i przeczulenia na własnym punkcie. Nikt tak jak oni nie zna się na ludzkich słabościach i namiętnościach. Dla innych aniołów ich postawa jest trudna do zaakceptowania, Harielici jednak wiedzą, że tak naprawdę oddawanie się przyjemnościom prowadzi ich do wewnętrznej siły.

Niewielu aniołów jest tak głupich, żeby lekceważyć Zakon Hariela. Mimo pozornej beztroski, są to doskonali intryganci, uwodziciele i artyści, stanowią też zawsze ważną siłę w konfliktach w Świątyni. Często włączają się w rozgrywki w imię faktycznych interesów Zakonu, czasem jednak robią to tylko dla zabawy, gdyż nic nie daje im takiej satysfakcji, jak granie na emocjach innych i obserwowanie ich zachowania w różnych sytuacjach. Swoje umiejętności wykorzystują z powodzeniem również na polu prawdziwej walki – budując wpływy pośród Skazanych, zdobywając informacje i sojuszników, obracając przeciw sobie różne frakcje i osłabiając przeciwnika.

Harielici są zafascynowani ludźmi, wobec których postępują łaskawie lub okrutnie, w zależności od chwilowej zachcianki. Wiedzą mnóstwo na temat śmiertelników, mają wśród nich bardzo szerokie wpływy i poruszają się wśród nich swobodnie, podziwiani i wielbieni niczym celebryci. Również Skazańcy pozostają w sferze zainteresowań Zakonu, jako niezwykle ciekawe istoty, a przy tym cenne kontakty. Mają wśród nich kochanków, przyjaciół, sprzymierzeńców oraz oczywiście wielu wrogów.

Dla wielu aniołów Harielici to tylko próżni imprezowicze, nieprzydatni w wojnie z Wrogiem.  Jednak archanioł Hariel uważany jest za ulubieńca Pana i nie dzieje się to bez przyczyny. Nie wszystkie bitwy wygrywa się za pomocą miecza, a wojna toczy się na wielu poziomach, nie zawsze oczywistych na pierwszy rzut oka. Niektórzy twierdzą, że anioły z tego Zakony tak naprawdę nie potrafią kochać. Być może jest to prawda, gdyż Hariel jest zazdrosnym Patronem i żąda od swych dzieci miłości i uwielbienia przede wszystkim dla siebie.

Zakon Raguela, iteracja druga

lip
26

Wbrew pozorom grzech nie jest tylko ludzką domeną. Anioły również mają swoje prawa oraz Przykazania i niestety wielu zdarza się je łamać. Grzech to nie tylko wystąpienie przeciw Najwyższemu, to także wyłom, przez który Nieprzyjaciel może łatwiej dostać się do umysłu i duszy. Takie postępki osłabiają więc nie tylko anioła, ale całą Świątynię. Archanioł Raguel powołał swój Zakon, aby podległe mu Zastępy dbały o czystość i niezłomność swych braci, a w razie potrzeby umiały wykryć grzech i ukarać go z całą surowością.

Raguelici nie tolerują słabości, zarówno w swoich szeregach, jak i pośród pozostałych Zakonów, dlatego poddają anioły nieustannym próbom, które mają sprawdzić ich siłę i wierność zasadom. Raguelita, który nie sprostał powierzonemu zadaniu lub zawiódł przełożonych w inny sposób, traktowany jest z pogardą. Aby odzyskać szacunek współbraci, musi dokonać jakiegoś imponującego czynu i udowodnić swoją wartość. Także grzeszne anioły nie mogą liczyć na dobre traktowanie. Raguel nie potrafi przebaczać, pokuta jest jedynym sposobem na zmycie winy.

Zakon działa w sposób, postrzegany przez innych jako bezwzględny i brutalny – wszystkie chwyty są dozwolone, tak długo, jak nie przekracza się zasad, wyznaczonych przez Przykazania. Niektórzy twierdzą, że Zakon Raguela wszędzie dostrzega grzech – w aniołach, ludziach i Skazanych. Ich pogarda dla słabych istot jest aż nadto widoczna, świat postrzegają jako brudne, skalane miejsce, nie godne światła Najwyższego, więzienie dla najgorszych grzeszników i podłych kreatur, które sprzeniewierzyły się Panu. Ludzie zaś to tylko zepsuty mechanizm, który zawiódł, gdy był najbardziej potrzebny. Jedyna ostoja piękna i światła Pana to anielskie Świątynie, dlatego Zakon zrobi wszystko, aby tego miejsca nie dosięgło zepsucie.

Raguelici nie znają litości, bez wahania zabijają tych, którzy stają im na drodze, stosują też często groźby i tortury, aby wydobyć od podejrzanych przyznanie się do winy. Pozostałe anioły starają się schodzić im z drogi, a grzesznicy drżą na myśl o ich Sędziach i Egzekutorach. Cieszą się jednak przy tym szacunkiem, gdyż ich skuteczność i niezłomność jest wręcz legendarna.

Zakon Aratrona, iteracja druga

lip
9

Zakon Aratrona, tak jak wszystkie pozostałe, bierze czynny udział w wojnie przeciw Wrogowi. Wojna jest brudna, brutalna i nie wybiera swoich ofiar. Trudno rozpaczać nad każdym zniszczonym istnieniem, każdym cierpiącym i pokrzywdzonym. Niemal codziennie anioły muszą dokonywać trudnych decyzji, wybierać mniejsze zło, poświęcać coś w imię swoich celów. Jednym przychodzi to z niepokojącą łatwością, inni zaś czują brzemię tych uczynków na swych ramionach. Rolą Aratronitów jest przypominać, że każda krzywda zabiera odrobinę światła, które każdy anioł nosi w sobie. Nie da się uniknąć takich sytuacji, ważne jednak, aby później uzyskać przebaczenie za swoje przewiny. Poprzez zadośćuczynienie lub pokutę można oczyścić sumienie i prowadzić dalszą walkę bez ciężaru zadanego cierpienia.

Zakon Aratrona wie, że należy zachować równowagę i czystość ducha, aby być naprawdę skutecznym. Często stają się sumieniem dla innych aniołów, wskazując im najlepszą drogę do uzyskania przebaczenia – nie zawsze prostą i oczywistą. W ich towarzystwie współbracia szukają ukojenia i chwili wytchnienia w ciągłej walce. Wielu Aratronitów emanuje wewnętrznym spokojem, a ich osąd bardzo liczy się w Świątyni. To oni dbają, żeby Zastępy w swym zaślepieniu nie stały się zbyt podobne do Upadłych, którzy po trupach dążą do celu.

Zakon Aratrona

kwi
23

Apokalipsa. Nikt nie wątpi w to, że nie da się jej już powstrzymać, że świat zostanie zniszczony podczas bezlitosnej walki Zastępów z Upadłymi. Po co więc troszczyć się o los ludzi, którzy staną się nieuniknionymi ofiarami wojny potęg? Zakon Aratrona nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Człowiek to zwieńczenie dzieła stworzenia, ukochana przez Boga istota, odbicie Jego oblicza. Anioły są tylko narzędziem w rękach Najwyższego, jego sługami i żołnierzami. Ich obowiązkiem jest chronić życie, wolną wolę i dusze ludzi. Aratronici traktują tę powinność bardzo poważnie. Zabierają głos zawsze, gdy w planach Świątyni pojawia się zbyt wiele „dodatkowych ofiar”, biorą w opiekę biednych i bezbronnych, nie pozwalają na bezmyślne zabijanie. Nawet, kiedy nie ma innego wyjścia i trzeba poświęcić życie człowieka, Aratronici są tymi, którzy cierpią najbardziej. Nie wierzą w dewizę, że cel uświęca środki i potrafią bronić swoich poglądów.

Mimo, że wiele aniołów chciałoby zamknąć uszy na racje Zakonu, często muszą brać pod uwagę jego słowa. Nikt nie posiada takich wpływów i kontaktów w świecie ludzi, jak Aratronici. Mają dostęp do zasobów, informacji i pomocy zwykłych śmiertelników, co, jak niechętnie przyznają nawet Raguelici czy Zeruelici, bardzo często bywa niezbędne do wykonywania zadań, istotnych dla Świątyni. Aratronici przy tym dbają, by Upadli, a nawet Skazani nie mieli zbyt dużego wpływu na umysły ludzi, starają się ograniczyć zasięg Karnawału, który sieje zamęt i spustoszenie w życiach zwykłych zjadaczy chleba.

Niektórzy mówią, że Aratronici zbyt dużą wagę przykładają do swej ludzkiej części, że ich empatia i zrozumienie to słabość. Prawdą jest, że anioły z tego Zakonu mocniej niż inni odczuwają swe ludzkie emocje i uczucia oraz smutki i radości zwykłego życia. Niektórzy utrzymują więzy rodzinne i kontakty z przyjaciółmi jeszcze sprzed Przebudzenia, mniej angażują się w życie Świątyni. Ale Aratronici upatrują w tym źródła swojej siły. Nikt tak żarliwie jak oni nie walczy o dobro Ziemi, nie tępi Upadłych, zatruwających miejsce, które nazywają domem. Na chronionym przez nich terytorium tylko sporadycznie występują kultyści, Heretycy czy też Opętani, gdyż ludzie, mając oparcie w prawdziwej wierze, nie zwracają się do fałszywych bożków. W ten sposób Wróg traci swój potężny atut – nie może już mieszać ludziom w głowach i przy ich pomocy prowadzić podstępnej wojny podjazdowej.

Zakon Ofiela

kwi
20

Mówi się, że Ofielici wiedzą o wszystkim, co było, jest i będzie, że nie ma wydarzenia, informacji, księgi czy przepowiedni, która byłaby poza ich zasięgiem. To nieprawda. Archanioł Ofiel jest dla swojego Zakonu równie nieprzenikniony, jak jego dzieci wydają się tajemnicze i niezrozumiałe pozostałym aniołom. Może dlatego Ofielici nadal służą i wypełniają wolę Patrona, kierowani szacunkiem, ale również fascynacją i żądzą zgłębienia jego sekretów.

Nietrudno wypatrzyć członka Zakonu Ofiela pośród innych aniołów Świątyni. Nie chodzi tylko o dziwaczne tatuaże, którymi pokrywają swoje ciała czy niedbały strój ulicznych plemion. W ich spojrzeniu kryje się coś niepokojącego, zdają cię patrzeć dalej i głębiej, pod powierzchnię zdarzeń, uczuć i pozorów, jakby śledzili wzrokiem niewidoczne dla innych nici przeznaczenia. Nie raz zdarza się, że podczas płomiennej dyskusji Konklawe nad ważkimi dla Świątyni sprawami, wystarczy jedno chłodno wypowiedziane zdanie Ofielity, aby zamknąć wszystkim usta. Oni nie muszą kłócić się ani udowadniać swoich racji. Oni wiedzą. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to jego problem.

Nigdy jednak nie należy zapominać, że wiedza nie przychodzi łatwo i trzeba za nią płacić, często bardzo wysoką cenę. Niejeden Ofielita padł ofiarą demonów, próbując zdobyć ważną apokryficzną księgę, bądź też zginął, odprawiając wyjątkowo niebezpieczny rytuał. Nikt tak jak oni nie zna miasta, wraz z jego tajemnymi ścieżkami, ukrytą mocą, mistycznym pulsem, który tętni pod stopami każdego Ofielity. Tym jednak, których duch jest słaby, zdarza się zagubić w wielości znaczeń, wskazówkach, zagmatwanych przepowiedniach. Wiedza wymaga czystego umysłu, a to niełatwo osiągnąć, kiedy wokół szaleje apokalipsa. Dlatego Zakon Ofiela poleca swym braciom modlitwę, pokutę i umartwienie ciała. Oczyszczenie poprzez ból i ascezę pozwala otworzyć umysł na myśli i sugestie Archanioła oraz zobaczyć Prawdziwą Ścieżkę.

Zakon Mechakiela

kwi
15

Archanioł Mechakiel postawił przed swymi dziećmi jasne zadanie – mają niestrudzenie walczyć z Antychrystem i jego mrocznymi siłami, podążając ścieżką honoru i czystości. Mechakielici słyną z dyscypliny, hartu ducha i odwagi, zawsze można zobaczyć ich w pierwszym szeregu wojsk anielskich. Całe życie doskonalą się w wybranej przez siebie dziedzinie, nigdy nie poprzestają na osiągnięciu jednego celu, stawiając sobie poprzeczkę coraz wyżej. Uważają, że ich rolą jest ściganie demonów, obrona słabszych, dbanie o bezpieczeństwo Świątyni i miasta oraz przypominanie innym aniołom, po co tak naprawdę zostały przysłane na Ziemię.

Mechakielita rzadko pozwala, aby jego emocje wpływały na osąd sytuacji. Jest opanowany, kontroluje swoje ciało i umysł. Bardzo poważnie traktuje hierarchię swojego Zakonu i wykonuje rozkazy bez szemrania, rozumiejąc, że w czasie wojny od posłuszeństwa żołnierzy zależy przewaga na polu bitwy. Nie pozwala sobie na folgowanie własnym zachciankom, jest skupiony na doskonaleniu swoich umiejętności i medytacji, która daje mu wewnętrzny spokój.

Zakon kieruje się prostymi zasadami, które jeszcze nigdy go nie zawiodły. Ceni czystość, pokorę i męstwo, jednak niektórzy twierdzą, że Mechakielici są przesadnie dumni, z trudem uznają autorytet pozostałych Zakonów i wydaje im się, że mają monopol na słuszność. Prawdą jest, że Zakonowi Mechakiela zdarza się działać wbrew woli pozostałych aniołów, kiedy stawką jest walka z Antychrystem. W niejednej Świątyni został on niemal doszcztnie wybity podczas epickiej bitwy, jednak Mechakiel kocha tych, którzy polegli w szlachetnej walce i bywa, że przysyła swoich wojowników z powrotem, pozwalając im obudzić się w nowych ciałach. Choć nie pamiętają oni swojego poprzedniego życia, znów mogą wziąć udział w wojnie z piekielnymi zastępami.

Zakon Uzjela

kwi
5

Zakon Uzjela, jak żaden inny, dba o to, żeby jego członkowie w każdej chwili dawali z siebie wszystko. Ci, którym powinie się noga lub nie spełnią oczekiwań Patrona, znajdują się w trudnym położeniu – zazwyczaj inny, bardziej skuteczny Uzjelita zyskuje nad nimi absolutną władzę. Taki układ opiera się często na szantażu i trwa do momentu, aż pokonany znajdzie słaby punkt swego opiekuna i role się odmienią. Oczywiście bycie w czyjejś mocy nie oznacza całkowitej bezwoli – taki Uzjelita dalej działa na chwałę Zakonu, jednak musi słuchać dowolnych poleceń określonej osoby. Zazwyczaj, poza przełożonym, Uzjelita ma też kilka zależnych od siebie osób, o których słabościach się dowiedział, one zaś mają kompromitujące materiały na innych Uzjelitów, być może takich, którzy mają władzę nad ich przełożonym… Cóż, powiązania między Uzjelitami są tak skomplikowane, że chyba tylko sam Archanioł potrafi prześledzić dokładne linie zależności. Te wewnętrzne sprawy nie wpływają jednak na działanie Zakonu na zewnątrz. Wszyscy przestrzegają naczelnej zasady – Zakon jest monolitem w kontaktach z pozostałymi aniołami.

Zakon Uzjela nie cieszy się zresztą zbytnim zaufaniem w społeczności skrzydlatych. Ich złożone intrygi już nie raz zmieniały układ sił w Świątyniach, a zdolność manipulacji emocjami innych pozwala im osiągać cel, nawet, jeśli idą do niego po trupach. Uzjelici mają poczucie, że wszystkie ich czyny, nawet najbardziej podłe, cieszą się uznaniem ich Archanioła tak długo, jak długo służą wyższym celom. Ich motywacje nigdy nie są jasne, ich sympatyczny uśmiech budzi często większy niepokój, niż otwarta groźba. Do tak bezpośrednich metod uciekają się zresztą niezwykle rzadko, preferując podstęp i intrygę jako metody działania. Zawsze starają się zebrać jak najwięcej informacji o przeciwniku, zanim zaatakują, znajdują jego słabe punkty i bezlitośnie je wykorzystują. Ludzi, Skazanych, przyjaciół i kontakty postrzegają jak zasoby, które mogą im zapewnić przewagę w wojnie, którą toczą. Ich orężem jest przede wszystkim słowo: kłamstwo, insynuacja, gra na emocjach innych, zastraszenie, manipulacja. Są śmiertelnie niebezpieczni, zwłaszcza, kiedy wyglądają na pokonanych i bezbronnych.

Zakon Zeruela

mar
22

Zeruel jest najwyższym rangą pośród Archaniołów i jego dzieci cieszą się dużym szacunkiem, jako naturalni przywódcy wszystkich aniołów. Ze względu na swoją wysoką pozycję, Zeruelici bardzo dbają o wizerunek, ucząc młodych skrzydlatych odpowiedniego zachowania, norm społecznych, etykiety, a także sztuki przewodzenia innym. Młodzi Zeruelici muszą udowadniać swą wartość, nieraz przez wiele lat, zanim zdobędą uznanie w oczach starszyzny. Wielu twierdzi, że w ten sposób Kapituła utrzymuje w ryzach młodszych, nie pozwalając im awansować, dopóki nie podporządkują się normom Zakonu.

Zeruelici hołdują wielu tradycjom, do których przywiązują dużą wagę. Częste są wśród nich honorowe pojedynki, próby na kolejne rangi mają zazwyczaj rytualny charakter. Inną tradycją, która wyróżnia ich spośród pozostałych aniołów, jest instytucja wychowanki. Wszystkie kobiety w Zakonie mają swoich protektorów, którzy są odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo oraz właściwe prowadzenie. Protektor decyduje o wszystkich istotnych sprawach w życiu wychowanki, oczywiście biorąc pod uwagę jej zdanie. Nierzadko zdarza się jednak, że opiekun uważa, iż wie lepiej, co jest dobre dla jego podopiecznej. W zamian za to Zeruelitki są niemal nietykalne dla wszystkich poza Protektorem, nie muszą się martwić ani o swoje utrzymanie, ani bezpieczeństwo. Znakomita większość z nich godzi się na takie rozwiązanie, dobrze rozumiejąc, że ambitna i przebiegła kobieta zawsze dostanie to, czego pragnie, niezależnie od systemu społecznego, w którym przyjdzie jej funkcjonować.

Zeruelici to dumny, przepełniony Światłem Pana Zakon, który kroczy ścieżką chwały i honoru. Przepełnia ich słuszny, czysty gniew, który obracają przeciw swoim wrogom. Są nieprzejednani dla nieprzyjaciół, łaskawi dla poddanych, lojalni wobec sprzymierzeńców. Niewiele osób może nazwać Zeruelitę przyjacielem, gdyż trzymają oni dystans do wszystkich spoza swego Zakonu. Niektórzy twierdzą, że to arogancja, jednak dzieci Zeruela wiedzą, że taką drogę wybrał dla nich Najwyższy.