Siedmioro wspaniałych: Zeruelici cz. IV

gru
10

Być może już zauważyliście, że prowadzę ścisłą segregację ze względu na płeć. Po archetypie żeńskim, czas na męski, po nim zaś opiszę kolejną Bohaterkę Niezależną. Na razie kontynuujemy poszukiwania inspiracji do tworzenia aniołów z Zakonu Zeruela.

 

Uwaga: w naszej serii piszemy o bohaterach w takiej wersji, w jakiej na początku pojawili się w serialach, żeby nie psuć zabawy tym, którzy dopiero zamierzają owe seriale oglądać.

 

Eric Northman (True Blood): znudzony władca

erik

Zwróciliście uwagę na tekst kursywą, który pojawią się na początku każdego wpisu w tym cyklu? To jeden z tych przypadków, gdy będzie on szczególnie istotny. Niezależnie od tego, ile serii True Blood obejrzeliście, przypomnijcie sobie Erica w takiej wersji, w jakiej poznajemy go w serialu. Tego ponurego nordyckiego władcę z długimi blond włosami, siedzącego na swym tronie w wampirzym klubie. To on będzie stanowił podstawę dla naszego archetypu i dalszych rozważań.

Przykład Erica przyda nam się, żeby zilustrować kolejną prawdę na temat tworzenia Zeruelitów. Te anioły są władcami, jednak w Świątyni jest miejsce tylko na jednego Egzarchę. Ja w takim razie podkreślić rolę pozostałych członków Zakonu, zwłaszcza z niższymi pieczęciami? To proste, dajcie im jakąś dziedzinę, protektorat, nad którym panują. Nasza wzorowana na Ericu postać nie musi wcale należeć do Konklawe. Czwarta a może i Trzecia Pieczęć w zupełności mu wystarczy. Właściwie, poza jego klubem może nie posiadać żadnych przywilejów. Co nie zmienia faktu, że na swoim terenie jest królem, niepodzielnie rządzącym swoją ziemią. Za pierwszym razem, pokażcie graczom tego anioła w jego naturalnym środowisku, gdzie jego wszechwładza jest niekwestionowana. Dopiero z czasem umieszczajcie go w scenach, które dzieją się gdzieś indziej. Ale nawet wtedy pamiętajcie – on jest królem. Być może w tej konkretnej chwili znajduje się poza swoim królestwem, ale to nie sprawia, że nagle zapomina o tym, kim naprawdę jest. Król nigdy nie pozwoli się źle traktować, a każde upokorzenie spotka się z jego zemstą. Oczywiście, najłatwiej będzie mu ją wywrzeć, gdy ofiara znajdzie się w granicach jego państwa…

Jest jeszcze druga cecha tej postaci, którą możemy eksploatować na sesji – Eric zdaje się wiecznie znudzony. Władca, szukający w życiu jakiegoś urozmaicenia może okazać się bardzo ciekawym tematem na sesjach. W zależności od klimatu, który chcecie uzyskać, Eric będzie dążył do zabicia monotonii na różne sposoby. Może organizować bardzo egzotyczne imprezy (czy też raczej obejmować mecenatem osoby, które podejmą się ich organizacji) – to świetny sprzymierzeniec dla kreatywnych Harielitów i wszystkich aniołów, które podczas zabaw nie boją się przekraczać ogólnie przyjętych granic. Z drugiej strony, nuda może zaprowadzić go w miejsca bardzo mroczne i niebezpieczne. Tylko po to by przełamać rutynę, może on zwrócić się ku bezsensownej przemocy albo sadystycznym zabawom. No, i pozostaje oczywiście opcja trzecia, oto znudzonemu władcy wpada w oko jedna z postaci w drużynie.

 

Sądzicie, że któreś z Waszych graczy miało by ochotę na romans z nordyckim księciem? :-P

 

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree