Siedmioro wspaniałych: Uzjelici cz. III

gru
15

Wczoraj projektowaliśmy postacie w oparciu o lżejsze seriale, dzisiaj może dla odmiany uderzymy w trochę poważniejsze tony. Na dobry początek serial, który musiał się pojawić przy okazji Zakonu Uzjela.

 

Uwaga: w naszej serii piszemy o bohaterach w takiej wersji, w jakiej na początku pojawili się w serialach, żeby nie psuć zabawy tym, którzy dopiero zamierzają owe seriale oglądać.

 

Francis Underwood (House of Cards): główny rozdający

francis

Nie wiem, czy pośród serialowych postaci znajdziemy lepszy wzór bezlitosnego Uzjelity. Francis jest potężną figurą w Waszyngtonie. Jest gotów użyć dowolnych metod, byleby osiągnąć swój cel i naprawdę wie, jak zabrać się do roboty. Po prztyczku, jaki otrzymał od prezydenta, bez cienia skrupułów wciela w życie swój plan odegrania się na dawnych sprzymierzeńcach i zagarnięcia jak najwięcej władzy dla siebie.

I tu wrócimy do tematu z wczoraj. Wiecie, jaki jest problem z taką postacią? Jeżeli postawicie wzorowanego na Francisie anioła na drodze graczy i dacie mu działać, drużyna będzie niemal bez szans. Jeżeli są silni, zaczai i się i zaatakuje w tym jednym punkcie, którego nie bronią, jeżeli są słabsi, po prostu zmiecie ich z powierzchni ziemi, gdy tylko uzna ich za chociaż drobne zagrożenie dla własnych planów. Albo gorzej – po prostu wykorzysta ich do swoich celów a potem uczyni z nich kozły ofiarne. Granie „przeciwko” takiemu Bohaterowi Niezależnemu nie jest fajne, może być co najwyżej frustrujące.

Na szczęście, nasz anioł ma pewną słabość, nie jest stuprocentowym ideałem. W jego przypadku będzie to znacznie subtelniejsza kwestia niż przy poprzednich dwóch postaciach. Coś, co nie rzuca się w oczy i trudno do tego dotrzeć. Dlatego, to Ty, Mistrzu Gry, będziesz musiał podetknąć to graczom pod nos. Nasz idealny Uzjelita ma kochankę. Młodą, pełną życia kochankę, którą uważa za kolejny pionek w swojej grze. Ale tak naprawdę, to ona stanowi jego największą słabość, jest do niej przywiązany znacznie bardziej niż gotów byłby przyznać. Jeżeli chcecie wprowadzić takiego Bohatera Niezależnego, musicie jakoś pokazać to graczom. Być może postacie uratują ją z jakiejś opresji, zaprzyjaźnią się z nią, albo też to ona do nich przyjdzie z ofertą nie do odrzucenia – wspólnego obalenia jej mentora, który niczego nie podejrzewa.

I na koniec wspomnę jeszcze tylko o postaci związanej z Francisem, który jest również świetnym materiałem na Bohatera Niezależnego, choć stanowi niejako jego uzupełnienie. Zwróćcie uwagę na jego asystenta w serialu. To jest dopiero wzór człowieka od brudnej roboty. Przy czym, nie mam tu na myśli prostego zbira (do tego lepiej nadawałby się Raguelita), ale specjalistę od spraw tak śliskich, że jego nie może być z nimi w żaden sposób powiązany. Do tego stopnia, że nie życzy sobie nawet, żeby jego podopieczny informował go o szczegółach działania. Czasem im mniej się wie, tym lepiej…

 

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree