Kilka słów o grzechach

lip
3

Ostatnio na forum pojawiła się prośba o doprecyzowanie sytuacji, kiedy anioł powinien otrzymać punkt Grzechu. Odruchowo napisałem, że to za długi temat, że to do dodatku, że trzeba przygotować, itp. W tym czasie Kaśka, gdzieś między uczeniem naturalnego jeździectwa a opieką nad obozem znalazła czas, żeby się na ten temat wypowiedzieć. Jest mi trochę głupio, bo teoretycznie to ja mam teraz wolne. Dlatego, zawstydzony, bez dalszych zbędnych komentarzy wrzucam jej tekst:

 

Najważniejszą sprawą, jeśli chodzi o grzechy w Armiach Apokalipsy jest to, że muszą one zostać popełnione świadomie. Jeśli anioł prześpi się ze śmiertelnikiem, będąc jednak przekonanym, że jego partner jest Skazanym, nie jest to grzech Nienasycenia. Być może zgrzeszył za to Zaniechaniem, ponieważ nie upewnił się, czy dana osoba nie jest przypadkiem człowiekiem. Można go oczywiście pociągnąć do odpowiedzialności za taki uczynek i Sędzia z pewnością nie będzie zainteresowany tłumaczeniem, że przyczyną przewiny była niewiedza (choć może to być ewentualnie okoliczność łagodząca). Nie będzie to jednak grzech.

Druga sprawa to kwestia tego, jak grzech jest poważny. Należy pamiętać, że grzech ciężki można odpokutowac tylko poprzez zostanie Grzesznikiem, zwykła pokuty od Spowiednika tu nie wystarczy. Dlatego tylko najpoważniejsze przewinienia skutkują tak mocnym skalaniem anielskiej duszy. Z pewnością wszelkiego typu współpraca z Upadłymi zalicza się do tej kategorii. Z punktu widzenia Patronów sprzymierzanie się z Wrogiem to najgorsza zdrada, zaprzeczenie anielskiej misji, odwrócenie się od Najwyższego. I znowu – takie działanie musi być świadome. Jeśli anioł nie wie, że robiąc dana rzecz pomaga tak naprawdę Upadłym, nie popełnia grzechu (choć może popełniać wykroczenie przeciw prawom Świątyni).

Zabicie anioła również zazwyczaj jest grzechem ciężkim, jeśli kwalifikuje się jako morderstwo, nawet w afekcie. Uśmiercenie przeciwnika w pojedynku znajduje się na cienkiej granicy między grzechem ciężkim a lekkim – z założenia takie walki nie powinny się kończyć śmiercią jednej ze stron. Jeśli jeden z aniołów zginie przez przypadek lub w wyniku odniesionych ran, można potraktować to ulgowo. Jeśli jednak wygrany dobije pokonanego lub też na odwrót, przegrany wbija zdradziecko miecz w plecy zwycięzcy, zdecydowanie jest to grzech ciężki. Oczywiście pozbawienie życia anioła, który działa na rzecz Upadłych, nie jest żadnym przewinieniem.

Innym typem grzechu ciężkiego jest działanie, które w poważny sposób naraża Świątynię na niebezpieczeństwo i anioł jest tego w pełni świadom. Święte miejsca są niezbędne do funkcjonowania Zastępów w danym mieście i wystawienie jej na szwank to działanie przeciwko całej społeczności.

W innych sytuacjach odróżnienie grzechu ciężkiego od lekkiego zasada się przede wszystkim na określeniu powagi czynu. Każdy grzech ciężki to naprawdę duży krok w kierunku stania się Upadłym, a Patroni są gotowi go przebaczyć tylko po odbyciu tak straszliwej pokuty, jaką jest zostanie Grzesznikiem.

Jeśli chodzi o grzechy lekkie to anioł dopuszcza się ich, kiedy przedkłada własne ego nad swoją misję i zdaje sobie sprawę, że będzie to miało negatywne skutki. Jeśli okłamie Archonta, aby przypisać sobie zasługę za ostatnią misję, nie jest to bardzo poważna sprawa. Jeśli jednak z tego powodu inny anioł zostanie ukarany i jest to jasne od samego początku, można to zakwalifikować jako grzech lekki. Gdyby ten sam anioł w wyniku kłamstwa został Grzesznikiem, mielibyśmy do czynienia z grzechem ciężkim.

 

Mam nadzieję, że pomogło :-)

 

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Kilka słów o grzechach”

  1. Skreng pisze:

    No i wiele rzeczy zostało wyjaśnionych :)

    Rozumiem że podobnie ma się sprawa ze śmiertelnikami tzn. anioł ukradł Ferrari nie temu że potrzebował do pościgu ale temu, że chciał to grzech lekki.?

  2. Kaśka pisze:

    Jeśli to nie ma negatywnych skutków dla aniołów, to ja bym tego nie uznała za grzech. To w końcu „tylko śmiertelnik”.

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree