Iteracje, czyli jak z surowego pomysłu powstaje coś fajnego

lip
7

Podczas mojej pracy w CD Projekt Red przekonałam się, że wszystkie naprawdę dobre dzieła powstają na zasadzie iteracji. Najpierw jest sam pomysł, który omawia się i dyskutuje, a później zapisuje w bardzo ogólnym zarysie, należy zawrzeć najważniejsze pojęcia i idee – można to nazwać założeniami. Później następuje kolejna iteracja – trzeba trochę dokładniej pomysł opisać, dodać trochę szczegółów, wyjaśnić, w jaki sposób zamierzamy zawrzeć w nim nasze założenia. Na przykład, jeśli założeniem Zakonu Zeruela miały być takie cechy, jak honor, szlachetność, duma i arystokracja, to musimy się zastanowić, w jaki sposób te anioły funkcjonują, jak się zachowują, jakich zasad przestrzegają, ponieważ przez ten pryzmat gracz i Mistrz Gry będą postrzegać członków tego Zakonu. W jaki sposób próbowaliśmy to zrobić w przypadku Zeruelitów możecie zobaczyć, czytając ich opis na tym blogu.

Trzecia iteracja jest pod pewnymi względami trudniejsza od poprzednich, ponieważ musimy tu ocenić, czy pomysł okazał się wystarczająco dobry (zazwyczaj na podstawie rozmów i próbnych sesji), czy spełnił nasze założenia w wystarczającym stopniu, czy udało nam się uzyskać efekt, o który chodziło. Często okazuje się, że czegoś brakuje, jakieś rozwiązanie nie zdało egzaminu, nasz przykładowy Zakon nie jest wystarczająco ciekawy. Wtedy musimy ponownie usiąść nad pomysłem i go poprawić. Niejednokrotnie będzie to oznaczało wyrzucenie go do kosza i zaczęcie wszystkiego od początku. Tak stało się w przypadku Zakonu Aratronitów – po kilku sesjach przestał się nam podobać i mamy na niego nowy pomysł, który niedługo postaramy się opisać na blogu.

Moment, kiedy w procesie twórczym trzeba wykonać krok wstecz, jest bardzo trudny. Musimy przyznać się do porażki, czujemy, że kilka godzin/dni czy nawet miesięcy naszej pracy poszły na marne. Błąd! Z każdą kolejną iteracją nasz pomysł jest coraz lepszy. Brnięcie w złe rozwiązania coraz dalej albo upieranie się przy raz opisanym pomyśle nie prowadzi do niczego dobrego. Żeby powstało coś naprawdę wartościowego, musimy nieustannie poprawiać nasze dzieło, czasem coś zmienić, czasem zniszczyć i zrobić od nowa. Tworzenie to proces – nikt nie mówił, że łatwy i bezproblemowy.

 

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree