Tak wygląda niesamowita walka…

kwi
18

Parę miesięcy temu natknąłem się w sieci na mini-serię „Dead Fantasy” – twórcze połączenie postaci z gier Final Fantasy i Dead or Alive, które zostały wrzucone do tego samego kotła w, jak się wydaje, tylko jednym celu: by pokazać możliwie najbardziej efektowne sceny walki w historii komputerowej animacji. Nie wiem, czy potrafiłbym wyobrazić sobie sceny, które lepiej oddają to jak chciałbym, aby wyglądały walki na moich sesjach. Nie raz zdarzało mi się na parę minut przed poprowadzeniem przygody usiąść i obejrzeć którąś z części „Dead Fantasy”, żeby lepiej poczuć tempo, dynamikę i efektowność tego typu scen.

Serię polecam gorąco nie tylko jako inspirację do Armii Apokalipsy, ale do każdego w miarę „pulpowego” systemu, gdzie bohaterowie dysponują jakimiś ponadprzeciętnymi mocami.


Pozostałe części (obecnie jest ich pięć) w rozwinięciu wpisu…

Część 2:



Część 3:



Część 4:



Część 5:



 

Jedna odpowiedź do wpisu “Tak wygląda niesamowita walka…”

  1. […] Sami twórcy Armii Apokalipsy w swoich wpisach odwoływali się też do jego dzieł, jak Dead Fantasy i RWBY. Ba, ostatnio nawet podczas luźnej rozmowy ze znajomym dostałem tekstem “fajny […]

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree