Zakon Hariela

mar
12

W mrocznym świecie, pełnym bólu, szaleństwa i strachu przed nadchodzącą Apokalipsą, Harielici jaśnieją niczym najpiękniejsze gwiazdy. Ich ego również przyjmuje astronomiczne rozmiary – znani są z próżności i przeczulenia na własnym punkcie. Niewielu aniołów jest jednak tak głupich, żeby lekceważyć Zakon Hariela. Doskonali intryganci, uwodziciele i artyści, stanowią zawsze ważną siłę w konfliktach. Czasem włączają się w rozgrywki w imię faktycznych interesów Zakonu, często jednak robią to tylko dla zabawy, gdyż nic nie daje im takiej satysfakcji, jak granie na emocjach innych i obserwacja ich zachowania w różnych sytuacjach.

Archanioł Hariel uważany jest za ulubieńca Pana. Jego blask ma rozświetlać ciemności i prowadzić anioły ku Najwyższemu. Tym samym światłem napełnione są jego dzieci i choć pozostałym trudno to przyznać, Zakon Hariela jest potrzebny, aby przypominać o tym, co najważniejsze. Ich dzieła, ich dotyk, niesamowite imprezy, które urządzają, sam ich wygląd wnosi odrobinę piękna do niewdzięcznego i pełnego trudnych decyzji życia. Złośliwi jednak mówią, że ich samozachwyt i uwielbienie dla własnej osoby ocierają się czasem o łamanie Pierwszego Przykazania.

Harielici są zafascynowane ludzkością, dlatego to wśród nich najczęściej dochodzi do naruszenia Szóstego Przykazania. Z pewnością nie są to jednak anioły, które litują się nad ludźmi, czy okazują im wielkie współczucie. Ich fascynacje można porównać do skupienia kilkulatków, które z zapartym tchem obserwują robaki. Niektóre dzieci odkładają potem biednego robaczka na trawnik, żeby było mu wygodniej. Inne z nieskrępowaną radością rozdeptują insekta. W porównaniu z pozostałymi Zakonami mają oni bardzo liberalne podejście do zakazu cudzołóstwa i interpretują go raczej luźno. Nie wszyscy patrzą na takie praktyki przychylnie. Nie da się jednak ukryć, że Harielici wiedzą mnóstwo na temat ludzi, mają wśród nich bardzo szerokie wpływy i poruszają się wśród nich swobodnie, podziwiani i wielbieni niczym celebryci (i znów to Pierwsze Przykazanie…). Również Skazańcy pozostają w sferze zainteresowań Zakonu, jako niezwykle ciekawe istoty, a przy tym cenne kontakty. Mają wśród nich kochanków, przyjaciół, sprzymierzeńców, oraz oczywiście wielu wrogów.

Relacje wewnątrz Zakonu są bardzo złożone. Harielici nieustannie prowadzą między sobą w mniej lub bardziej poważne gierki, miewają burzliwe romanse, wchodzą w toksyczne związki i krótkotrwałe sojusze. Ich niezwykłe ego z trudem znosi konkurencję w postaci innych aniołów, dlatego przez większość czasu działają w pojedynkę, otaczając się gronem wielbicieli i zmieniając partnerów jak rękawiczki. Ci, którzy próbują swoich sił w intrygach, szybko przekonują się, że mimo pozorów dworskiej zabawy są to w rzeczywistości bardzo niebezpieczne pojedynki, których skutki mogą być bardzo poważne.

 

Zostaw odpowiedź

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree