Psalmy Piekieł po raz kolejny

maj
31

Niestety, to nie jest wpis o tym, że Psalmy za chwilę znajdą się w sklepach. Do tego punktu cały czas zostało jeszcze trochę czasu (chociaż jestem głęboko przekonany, że w czerwcu się wyrobimy – ale wiecie, byłem całkiem mocno przekonany, że jakoś damy radę w grudniu zeszłego roku).

Dzisiaj chciałem Wam wyjaśnić, dlaczego właściwie nowy dodatek do Armii Apokalipsy powstaje w tak ślimaczym tempie. Dlaczego od momentu, kiedy wiedzieliśmy już, że to właśnie Psalmy Piekieł będą kolejnym suplementem, minęły już prawie dwa lata.

Oczywiście, częściowo wynika to z przyczyn prozaicznych – mieliśmy inne sprawy, którymi musieliśmy się zajmować, które wymagały naszej uwagi i odciągały nas od Psalmów i Armii Apokalipsy w ogóle. Chciałbym jednak przybliżyć Wam trochę, te inne powody, związane bezpośrednio z tym, jakim właściwie podręcznikiem jest nowy dodatek.

11195298_10152669775031152_273119188_n

Hymn Zastępów powstawał może cztery miesiące, w dodatku pisaliśmy go jednocześnie z „Daj się uskrzydlić”. Nie wydaje mi się, żebyśmy wtedy mieli więcej czasu wolnego niż obecnie, a nawet jeśli, to są to minimalne różnice. Tylko, że HZ stanowi przede wszystkim uzupełnienie informacji, które znajdują się w podstawce – niektórzy z Was uczynili wręcz z tego zarzut pod adresem pierwszego dodatku. Pisaliście, że właściwie cała jego treść mogła znaleźć się w podręczniku głównym. Cóż, uważałem wtedy i uważam nadal, że takie rozbicie informacji na dwie osobne książki było właściwym posunięciem, ułatwiającym „wejście w system”, jednak nie o tym miałem dzisiaj pisać. Continue reading “Psalmy Piekieł po raz kolejny” »

Psalmy Piekieł – postępy

kwi
14

W chwili kiedy piszę te słowa, domknęliśmy wreszcie kolejny rozdział podręcznika, który za chwilę poleci do redakcji. Prace cały czas trwają, ale nadal nie oddaliśmy tekstu do drukarni i podejrzewam, że nie uda się to wcześniej niż pod koniec miesiąca. Wiem, że to nie są wieści, które chcieliście usłyszeć i mogę Was tylko przeprosić – „Psalmy Piekieł” okazały się większym wyzwaniem niż „Hymn Zastępów” (który nawiasem mówiąc też miał wyjść w grudniu, a wyszedł w czerwcu). To dodatek, który nie tylko rozszerza informacje z podręcznika ale wprowadza też mnóstwo nowych elementów do świata. Naszym celem jest, żeby ta wiedza stanowiła ciekawe urozmaicenie, dawała nowe możliwości graczom i prowadzącym ale nie wywróciła całego świata Armii Apokalipsy do góry nogami. Dlatego po raz kolejny coś tam przerobiliśmy w rozdziale o Kręgach Piekła, żeby na pewno nie zniszczyć klimatu systemu. Najgorsze jest to, że od dawna wiemy, jak Piekło wygląda. Trudność polega na tym, żeby w odpowiedni sposób przelać to na papier.

Kolejny problem, który trochę nas spowalnia to równowaga rozgrywki. W „Psalmach” dostaniecie w ręce nowe, naprawdę potężne moce… za odpowiednią cenę. Chcemy, żeby stanowiły one dodatkową pokusę, niebezpieczną obietnicę potęgi ale nie element tak przerażająco silny, że rozniesie w pył układy sił w miastach i Świątyniach, założenia Kronik i zepsuje radość z rozgrywki. Dlatego, kiedy od testujących spływa do nas jakieś nowe zastrzeżenie (choć teoretycznie testy już skończyliśmy) zatrzymujemy się, starannie się mu przyglądamy i wprowadzamy ewentualne zmiany.

Najtrudniejsze jest już za nami, rozdziały o Upadłych i Grzechu wróciły z redakcji i czekają tylko na złożenie z resztą tekstu. Rozdział o potencjalnych układach Upadłych w mieście jest wreszcie gotowy (to o nim pisałem na początku) i mam nadzieję, że do końca tygodnia dołączy do niego Piekło i nowe cechy postaci. Wtedy zostanie tylko rozdział o prowadzeniu, który nadal czeka na wersję finalną, bo musi odpowiadać temu, co znajduje się w pozostałych częściach podręcznika.

Wierzę, że przygotowujemy dla Was fajny dodatek, który może dać kupę frajdy grającym i prowadzącym. Ale muszę znowu prosić Was o trochę cierpliwości, żebyśmy mieli pewność, że oddajemy w Wasze ręce coś wartościowego i przemyślanego, pozbawionego błędów, niedopatrzeń czy nieścisłości, które mogłyby rozwalać rozgrywkę. W tej chwili zakładam, że uda nam się dostarczyć podręcznik do sklepów w drugiej połowie maja. Jak zwykle – żadnych obietnic, sami widzicie jak to wygląda.

 

PS: Jeżeli chcecie pozostać „w kontakcie” ze światem Armii Apokalipsy, zerkajcie na nasz profil na Facebooku. Wrzucamy tam inspiracje, dodatkowe informacje (ostatnio np. część ilustracji do „Psalmów”).

Okładka „Psalmów Piekieł”

mar
12

Prace nad Psalmami trwają w najlepsze i mam nadzieję, że zmierzają do szczęśliwego końca. Czas najwyższy zaprezentować Wam okładkę. Jak widać, konsekwentnie trzymamy się stylu z oryginalnego podręcznika i Hymnu Zastępów. Zgodnie z Waszymi sugestiami, tym razem, na obrazku znajduje się mężczyzna a nie kobieta. Całość tej niesłychanie gustownej stylizacji utrzymana jest w wyblakłych piekielnych pomarańczach, złamanych nieco brązowo-czerwoną poświatą grzechu. :-P

okladka_PP

 

I pytanie do Was. Co wolicie zobaczyć w kolejnym wpisie, fragment tekstu, czy jakieś ilustracje?

Psalmy Piekieł – postępy prac i informacje

mar
4

Ci z Was, którzy śledzą nasz profil na FB zapewne wiedzą już, że ostatnie kilka dni upłynęło nam w całości pod znakiem Psalmów Piekieł. Wczoraj na spokojnie przejrzeliśmy wszystko, co jest gotowe i przygotowaliśmy dalszy plan działania.

Sytuacja wygląda następująco. Mamy już ostateczny kształt podręcznika, jeżeli chodzi o podział na rozdziały i zakres treści, które się w nim znajdą. Mniej więcej połowa tekstów jest skończona i może trafić do redakcji. Reszta wymaga jeszcze poprawek, dopisania czegoś tu i ówdzie, a jeden rozdział (część dla MG) mocniejszej pracy (bo odnosi się mocno do reszty podręcznika, więc musi uwzględniać zmiany w jego kształcie).

O to, o czym będziecie mogli przeczytać w Psalmach Piekieł (to się już nie zmieni):

1. Dużo informacji na temat Grzechu i grzeszenia. Dowiecie się trochę więcej to tym, jak „działają” grzechy w świecie gry, na czym polega spowiedź i pokuta za nie. Do tego otrzymacie trochę dodatkowych zasad, które pozwolą Waszym postaciom grzeszyć łatwiej, szybciej i przyjemniej oraz sprawią, że Grzech będzie odgrywał większą rolę fabularną podczas sesji.

2. Upadli, Upadli i jeszcze raz Upadli. To chyba nie jest niespodzianka, ale sporo miejsca poświęciliśmy w podręczniku sługom Wroga. Nie przygotowaliśmy ich jako nowej frakcji do grania (wielokrotnie zresztą informowaliśmy, że nie mamy takich planów), ale przygotowaliśmy opis poszczególnych frakcji, które walczą po stronie ciemności, sposobów w jaki infiltrują Świątynie oraz listę najbardziej znanych anielskich tajnych stowarzyszeń, które działają niekoniecznie po stronie Patronów.

3. Piekło. To też chyba nie jest zaskoczenie. Czas odsłonić przed Wami sekrety Piekieł, faktyczny podział na Kręgi oraz dać Waszym postaciom szansę na zejście do Dominium Wroga (i, w miarę możliwości – na powrót). Informacje mogą okazać się przydatne dla graczy i MG, zwłaszcza, że Pierwszy Krąg może znajdować się bliżej, niż sądzicie…

4. Nowe cechy postaci, czyli rozdział, który pojawił się w Hymnie Zastępów. Siedem nowych, „grzesznych” Charyzmatów, moce Wroga (których przy pewnym wysiłku Wasze anioły też będą mogły się nauczyć), nowe Stygmaty Kardynalskie i Atutu. A do tego znacznie dokładniej rozpisane zasady Azylów (które tak naprawdę znajdują się… w Piekle).

5. Dziewięć różnych gotowych układów sił Wroga w mieście. Coś trochę jak „21 Świątyń” z Hymnu Zastępów, czyli opisy, które powinny pomóc prowadzącym wyobrazić sobie, jak Upadli mogą działać w praktyce, albo też posłużyć jako gotowy element do wplecenia w Kronikę. Docelowo (po Apokryfach i Objawieniach), chcemy, żeby Mistrzowie Gry chcący projektować miasta szybko i wygodnie, mogli korzystać z takich gotowych klocków (Świątynia z Hymnu Zastępów, Upadli z Psalmów Piekieł i Skazani wraz z Karnawałem z Apokryfów i Objawień).

6. Rozdział dla MG, w którym staramy się pokazać, jak wykorzystywać wszystkie znajdujące się w nowym podręczniku informacje, jak wprowadzać wątki Upadłych i jak wodzić postacie graczy na pokuszenie.

 

Celujemy w mniej więcej taką samą objętość i cenę jak Hymn Zastępów. Mam nadzieję, że dodatek przypadnie Wam do gustu.

 

Teraz terminy. Jak zawsze nic nie jest jeszcze ostatecznie pewne (terminu będziemy pewni dopiero w dniu, kiedy podręczniki trafią do sprzedaży), ale:

– Chcemy oddać podręczniki do drukarni w pierwszym tygodniu kwietnie (może, bardzo może w ostatnim tygodniu marca).

– Druk z wysyłką powinien zająć tydzień (ale potrafi i dwa tygodnie, jak utkniemy w kolejce).

– Czyli podręcznik w sprzedaży powinien się pojawić w drugiej połowie kwietnia (ale trudno powiedzieć, czy bliżej 15-tego czy 30-tego).

Oczywiście pamiętajcie, że zawsze mogą nam się przytrafić jeszcze jakieś obsuwy – postaramy się informować o nich na bieżąco.

 

No dobrze, to już chyba wszystko – jakieś pytania, wątpliwości? :-)

 

Nowości w Pomocniku MG

lut
10

Żeby nie było, że nic nie robimy, szykujemy powoli większy update na stronie mg.ArmieApokalipsy.pl –  na razie wprowadziliśmy niewielką część zmian, ale mam nadzieję, że są już widoczne.

Po pierwsze, wreszcie jest jakiś sposób, żeby wygodnie przechowywać postacie graczy. Jeżeli jakiemuś stworzonemu aniołowi wpiszecie informację o graczu (w tym samym miejscu, gdzie wpisuje się koncept, grzech, słabości, itp.), to programy będzie go widział jako BG. Można je osobno wyświetlić, skrypt traktuje też takie postacie w inny sposób (co przyda się dopiero w przyszłości).

Jeżeli tworzycie na szybko jakiegoś NPCa i nie macie na niego pomysłu, teraz można dla niego wylosować koncept (przyciski do losowania znajdują się obok miejsca na wpisywanie informacji). Niedługo (tak na dniach) można też będzie losować styl ubierania się (z kilku dostępnych kategorii).

Następne w kolejności są inne elementy do losowania (grzech, itp.) i możliwość tworzenia do Kroniki śmiertelników / Natchnionych / Heretyków.

A potem większy update. :-)

A „Psalmy Piekieł”? Się piszą…

Wpis spóźniony o jakiś miesiąc

sty
19

Obiecałem sobie, że nie napiszę nic nowego na blogu, dopóki nie będę miał do przekazania jakichś konkretnych informacji. Ale trwa to tak długo, że postanowiłem daną sobie obietnicę złamać (nie pierwsza i nie ostatnia) i dać Wam znać, co i jak. Oto więc, jak przedstawia się sytuacja na dzień dzisiejszy.

 

Psalmy Piekieł – nadal się piszą. To dla nas wyjątkowo trudny dodatek, bo i temat Wroga w Armiach Apokalipsy jest niełatwy. W grudniu wywaliliśmy kolejną wersję dodatku i zostały z tego pojedyncze teksty, które pasowały do nowej koncepcji. Zaletą sytuacji może być tylko to, że przy okazji powstaje sporo materiałów, które przydadzą się do kolejnych dodatków po obróbce. Początkowo miały trafić do Psalmów, ale już nie pasują, więc część z nich załapie się do kolejnego dodatku (pod roboczym tytułem „Apokryfy i Objawienia”), a część jeszcze gdzie indziej.

 

Gdzieś tam równolegle powstaje wersja AA na silniku AW. Nadal nie wiem, czy kiedykolwiek to wydamy, czy też pozostaje naszą zabawką na te momenty roku, kiedy nie mamy siły na pisanie scenariuszy i tworzenie godzinami Kronik. W każdym razie piszemy to tak, jakby kiedyś miało być wydane, więc to nie zbiór luźnych notatek, ale podręcznik pisany otwartym tekstem.

 

No i, żeby tak o czymkolwiek nowym napisać, tłumaczymy na polski „Monsterhearts” – system, który uważam za jedno z najlepszych RPG na świecie a może wręcz numer jeden wśród gier fabularnych. Jako, że mamy prawa do wydania go w Polsce, to po zakończeniu tłumaczenia (gotowe mamy na razie 2/3 tekstu) przyjdzie czas na redakcję i pewnie będziemy to chcieli wydać. Ale kiedy, pojęcia nie mam – super byłoby w tym roku.

 

Metod nie zmieniamy, czyli nadal wydajemy klasycznie, bez zbiórek społecznościowych.

 

Ach, zapomniałbym – Poza Czasem też doczekało się zupełnie nowej mechaniki i filozofii rozgrywki – nie tak trącącej myszką jak pierwsza edycja, ale też nie tak bardzo indykowatej, żeby zniechęcić tradycjonalistów. Na razie trwają testy, poprawiamy, podkręcamy i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Tu na pewno nie ma jeszcze miejsca na żadne daty.

 

Tak jak pisałem na początku – wielu konkretów dla Was dzisiaj nie mamy, przepraszam. Jak tylko będę miał jakieś bardziej szczegółowe informacje, dam znać. W razie czego, pytajcie śmiało w komentarzach. :-)

BN na czwartek: Afeniel

lis
6

Afeniel, Ophan z Zakonu Hariela,

Trzecia Pieczęć, Archidiakon

DARXEY by omupied

Afeniel przyzwyczaił się do tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Być może właśnie dlatego jest aktualnie w trójkącie z dwiema pięknymi i inteligentnymi anielicami. Fakt, że są inteligentne, zaczął mu jednak ostatnio nieco przeszkadzać…

Wszyscy wiedzą, że Harlielici nie są idealnymi partnerami do trwałych związków. Relacja Afeniela z dwiema anielicami trwa już jednak (jak na niego) wyjątkowo długo – prawie trzy miesiące i tym razem, po raz pierwszy w życiu poczuł, że naprawdę mu na nich zależy. One również wydają się zadowolone i chętnie będą kontynuować tak intrygującą znajomość, jednak Harielita zaczął ostatnio coraz częściej czuć znany mu niepokój – nieodpartą potrzebę odmiany. Afeniel nie chce stracić tego, co ma, jednak brakuje mu urozmaicenia. Nie jest mu łatwo odmawiać sobie kolejnych przyjemności tylko dlatego, że jest w związku i jego partnerki nie byłyby zachwycone taką niewiernością. A przy tym każdy anioł z Zakonu Pragnień to potwierdzi – seks z dwoma kobietami przez pewien czas jest ekscytujący, ale na dłuższą metę robi się powtarzalny.

Dusza Harielity domaga się poznawania i spełniania swoich oraz cudzych pragnień, zaś dusza Ophana sprawia, że te poszukiwania stają się pogonią za coraz to nowymi doznaniami, które szybko się nudzą albo przestają pasować do aktualnego nastroju. Afeniel jest wewnętrznie rozdarty pomiędzy chęcią pozostania wiernym obu kochankom a zewem pragnień, który słyszy coraz głośniej. Gdzieś w środku zdecydował już, że pozwoli sobie na mały skok w bok. Sytuacja nie jest jednak prosta – jedna z jego partnerek, Navaria, jest jego Archontką, zaś druga, Menatea, w tym samym Skrzydle sprawuje funkcję Diakonki. Z tego względu spędzają dużo czasu razem i Navaria, jeśli chce, ma dość dużą kontrolę nad jego życiem. Oddawanie się rozrywkom tak, żeby żadna z nich nie nabrała podejrzeń, może okazać się prawdziwym wyzwaniem.

BN na czwartek: Senavia

paź
23

Senavia, Malakh z Zakonu Aratrona,

Piąta Pieczęć, Kardynał

Senavia jest aniołem już od bardzo dawna. Kiedy się przebudziła, obecny Egzarcha był zaledwie Archontem. To w jego Skrzydle stawiała swoje pierwsze kroki i do dziś traktuje go jak swego mentora i przyjaciela. Ona sama dała się poznać jako świetna Archontka, umiejąca doskonale ocenić i wykorzystać potencjał, tkwiący w każdym Diakonie. Jednak to nie z tego jest najbardziej znana w  Świątyni.

Już jako młoda anielica, Senavia przyciągała do siebie ludzi i potrafiła bardzo łatwo ich sobie podporządkować. Lubiła czuć władzę, ale jeszcze bardziej interesowało ją to, jak anioły myślą, jak działają, jakie mają słabosci słabości i jak można je wzmocnić. Dość szybko zrozumiała, że wielu skrzydlatych potrzebuje choć na chwilę oddać komuś innemu kontrolę nad sobą, zrzec się odpowiedzialności, odpocząć od anielskiego życia, pełnego niebezpieczeństw i trudnych wyborów. Aratronitka budziła z jednej strony zaufanie, z drugiej zaś miała w sobie to coś, co czyniło z niej doskonałą dominę. Początkowo miewała jedynie okazjonalnych niewolników – anioły i anielice, które przychodziły do niej, kiedy czuły taką potrzebę. Z czasem jednak zaczęła przyjmować na służbę osoby, które pragnęły dominacji przez cały czas. Część z nich dołączyła do jej Skrzydła, część zaś reguralnie ją odwiedziła i wykonywała wszystkie polecenia, o ile nie stały w sprzeczności z ich rozkazami czy ogólnie pojętymi zasadami Świątyni.

Przez podziemia Senavii przewinęło się naprawdę wiele aniołów i anielic, zarówno tych niskich Pieczęcią, jak i tych na najwyższych stanowiskach w Świątyni. Aratronitka była dyskretna i umiała dać każdemu to, czego tak naprawdę potrzebował. Oczywiście jej samej również sprawiało to przyjemność, jednak bycie Panią dla tak wielu niewolników traktowała również jak swoją misję dla Świątyni – wzmacnianie skrzydlatych tam, gdzie byli najsłabsi, ofiarowanie im oparcia, odpoczynku, a czasem również kary. Z jej rąk niejeden winowajca otrzymał przebaczenie, choć musiał na nie uczciwie zasłużyć. Seks stanowił część tego układu, ale nie był ani konieczny, ani najważniejszy.

Teraz jednak, kiedy osiągnęła status Kardynała i dołączyła do świątynnej elity, Senavia chciałaby zająć się czymś innym, niż rzeszami swoich niewolników. Prawda jest taka, że w chwili obecnej większość czasu musi poświęcać aniołom, które marzą o jej uwadze, starają się zasłużyć na uznanie, czekają na SMS-y z poleceniami do wykonania lub też pokutują, poddając się wyznaczonym przez nią karom.  Aratronitka jest tym już zwyczajnie zmęczona i coraz częściej ma poczucie, że wypaliła się jako domina, popadła w rutynę i przestało jej zależeć na niewolnikach. Z drugiej strony jednak czuje się za nich odpowiedzialna i zupełnie nie wie jak zakończyć te wszystkie relacje tak, aby nikogo nie zranić. Zwłaszcza, że wśród jej sług znajduje się kilka naprawdę wpływowych aniołów…

Karta Grzechów

paź
7

Wrzesień to w naszej zawodowej pracy czas niezwykle intensywny i zazwyczaj nie mamy ani czasu, ani siły na zajmowanie się Armiami Apokalipsy. Dlatego przez ten czas ustały na blogu regularne wpisy i publikacje nowych materiałów do systemu. Niedługo jednak mamy zamiar powrócić z dalszym ciągiem „BN na czwartek”, ostatnią częścią cyklu artykułów o BDSM oraz innymi, ciekawymi wpisami. Na dowód naszej dobrej woli coś przydatnego dla graczy – Karta Grzechów. Mniejsze i większe przewinienia zdarzają się na sesjach często, w dodatku wiele postaci zaczyna z kilkoma grzechami na sumieniu, a do spowiedzi nie chodzi się codziennie. Dlatego szczegóły popełnionych grzechów umykają i kiedy staje się przed Spowiednikiem, patrząc w jego oceniające oczy, jakoś trudno sobie przypomnieć co, kiedy i dlaczego się zrobiło… Na Karcie Grzechów możecie wszystko sobie dokładnie zapisać i użyć jako ściągawki. Przygotowaliśmy Kartę Grzechów w dwóch wersjach: ozdobną i czystą. Pierwsza jest bardziej klimatyczna, a druga czytelniejsza – wybierzcie tę, która bardziej Wam odpowiada.

Karta Grzechów – ozdobna

Karta Grzechów – czysta

 

Dwory Końca Świata

wrz
3

Za równo dwa tygodnie zakończy się na wspieram.to zbiórka na Dwory Końca Świata. System, który mieliśmy wydać i w końcu nie wydajemy. Kuba Zapała robi to sam, własnymi siłami i… świetnie mu idzie. Projekt już w tej chwili jest ufundowany, jednak zachęcam tych, którzy jeszcze nie go nie wsparli, żeby sypnęli trochę groszem. Zaznaczę na wstępie, że w tej chwili nie jesteśmy z DKŚ w żaden sposób związani, nie mamy udziału w zyskach, nie pracujemy nad podręcznikiem, nie mamy wglądu w to, co obecnie się z nim dzieje. Dlatego prezentuję Wam moją, mam nadzieję przynajmniej w pewnym stopniu obiektywną, ocenę systemu, który możecie nabyć.

Dwory Końca Świata na pewno nie są grą idealną. Podejrzewam, że tu i ówdzie będą trochę trzeszczeć, gdzieś tam jakaś zasada może się Wam wydać niepotrzebna, nie mam pojęcia jak będzie wyglądał skład czy grafiki (trochę próbek jest na stronie projektu). Jeżeli ktoś się uprze, pewnie znajdzie tam delikatne (ale jednak) ślady myślenia WFRP i nie wątpię, że dużo osób będzie systemowi zarzucać, że to w sumie to samo. To zupełnie błędna opinia, ale jeżeli usłyszycie trzy czy cztery podstawowe założenia, skojarzenia łatwo nasuwają się same. Gra osadzona w renesansowych, ale trochę umrocznionych realiach, ludzkość walcząca o przetrwanie, silne zewnętrze zagrożenie… Tylko, że DKŚ nie ma z WFRP prawie nic wspólnego.

To gra o dworach i dworskim życiu. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że to najlepsza gra w dworskich klimatach, z jaką się kiedykolwiek spotkałem, nie tylko w Polsce. I jej siła nie leży w zasadach (które nie bolą, ale nie czuję też, że to najlepsza mechanika na świecie) czy ogólnych założeniach świata, ale w bardzo dobrym opisie mechanizmów działania dworów i dworskiego stylu. Pisząc „dworskie granie” nie mam na myśli tego całego balowo-bawidamkowego klimatu, tylko bardziej prawdziwą walkę o władzę, coś a’la Gra o Tron. Opisy Kuby, które miałem okazję przeczytać mnie zachwyciły – on pokazuje dwory z krwi i kości, sensowne, działające, które są czymś więcej niż tylko scenografia dla klasycznych przygód. Są prawdziwym polem bitwy, na którym ważą się losy świata  i ścierają ambicje wszystkich uczestników konfliktu.

Teraz. Za 50zł możecie nabyć drukowaną kopię podręcznika. Jeżeli dobijemy do 5500zł wpłat, podręcznik otrzymacie w twardej oprawie. Dlatego gorąco zachęcam – wpłacajcie i kupcie sobie za śmieszne pieniądze bardzo fajny podręcznik, nie pożałujecie. :-)

Zbiórkę znajdziecie tutaj.

Jeżeli chcecie się jeszcze o coś mnie zapytać, piszcie śmiało w komentarzach, postaram się podzielić moją wiedzą o DKŚ. :-P